Upały uderzyły w portfele prosumentów. Cena energii w net-billingu najwyższa od lutego

14 września, 2026

Wygląda na to, że tegoroczne letnie upały mają swoją cenę – i to dosłownie. Jak wynika z danych opublikowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, sierpniowa średnia cena energii RCEm, po jakiej rozliczana jest część prosumentów w systemie net-billingu, okazała się najwyższa od siedmiu miesięcy.

Co się właściwie stało?

Mechanizm jest dość prosty, choć dla właścicieli domowej fotowoltaiki niekoniecznie korzystny. Im więcej mocy fotowoltaicznej pracuje w Polsce w słoneczne dni, tym większa nadpodaż energii w sieci w godzinach południowych – a to oznacza niższe ceny, po jakich rozliczana jest energia oddawana przez prosumentów do sieci.

Sierpień przyniósł jednak odwrotną tendencję. Fale upałów zwiększyły zapotrzebowanie na prąd – Polacy chętniej korzystali z klimatyzacji, co podbiło popyt właśnie w tych godzinach, w których zwykle najmocniej pracuje fotowoltaika. Efekt? Mniejsza nadwyżka energii z PV w szczycie generacji, a tym samym wyższa cena rozliczeniowa.

Liczby mówią same za siebie

Według danych operatora, średnia cena RCEm za sierpień 2026 r. wyniosła 294,53 zł/MWh, czyli około 0,29 zł/kWh. To najwyższy wynik od lutego tego roku, kiedy stawka sięgnęła 331,39 zł/MWh. W całym 2026 roku wyższe ceny odnotowano wyłącznie w styczniu i lutym – a więc w miesiącach, gdy fotowoltaika pracuje najsłabiej.

Dla porównania:

  • najniższa cena w tym roku wystąpiła w kwietniu – zaledwie 132,92 zł/MWh,
  • najwyższa – w styczniu, w okresie silnych mrozów – aż 551,96 zł/MWh,
  • sierpniowa stawka jest też wyraźnie wyższa niż rok i dwa lata temu (odpowiednio 214,68 zł/MWh w sierpniu 2025 r. oraz 241,94 zł/MWh w sierpniu 2024 r.).

Mimo niemal 300 zł/MWh, poziom ten wciąż trudno uznać za satysfakcjonujący dla osób inwestujących w fotowoltaikę z myślą o korzystnym rozliczaniu nadwyżek energii. Nie zmieniła tego nawet nowelizacja ustawy o OZE, która wprowadziła współczynnik korekcyjny 1,23, mający zwiększać wartość depozytów prosumenckich liczonych według cen RCEm/RCE.

Magazyn energii zmienia reguły gry

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja prosumentów, którzy zainwestowali w magazyn energii. Klucz do opłacalności domowej fotowoltaiki w net-billingu leży dziś w wysokiej autokonsumpcji – czyli zużywaniu wyprodukowanej energii na miejscu, zamiast oddawania jej do sieci po niskich stawkach. Im więcej energii z własnej instalacji uda się zużyć samodzielnie, tym mniej trzeba kupować z sieci, co bezpośrednio przekłada się na niższe rachunki.

Można to osiągnąć na kilka sposobów: inwestując w magazyn energii elektrycznej lub magazyn ciepła, a także dopasowując pobór prądu do godzin, w których fotowoltaika pracuje najintensywniej – na przykład ładując wtedy samochód elektryczny.

Dodatkową przewagę zyskują prosumenci rozliczający się w net-billingu po stawkach RCE, które zmieniają się w ciągu dnia w zależności od bieżącej relacji popytu i podaży. Magazyn energii pozwala im uniknąć wprowadzania nadwyżek do sieci w południe, gdy ceny RCE są najniższe, i przesunąć eksport energii na wieczór, kiedy stawki bywają zauważalnie wyższe.

Co to oznacza dla prosumentów?

Sierpniowy odczyt RCEm pokazuje, że sytuacja na rynku energii nie jest jednokierunkowa – ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak fale upałów, mogą chwilowo poprawiać opłacalność net-billingu bez magazynu. Nie zmienia to jednak długoterminowego trendu: rosnąca moc fotowoltaiki w Polsce sprawia, że w typowe słoneczne dni ceny energii oddawanej do sieci pozostają niskie, a magazyn energii coraz wyraźniej staje się elementem decydującym o realnej opłacalności instalacji PV.

Skorzystaj z formularza.
Rozpocznijmy współpracę!

Pomagamy w przeprowadzaniu specjalistycznych audytów, analiz dokumentacji, wspieramy Cię przy wyborze sprzedawcy, a także podejmujemy się działań na rzecz optymalizacji Twoich kosztów związanych z dystrybucją.

Formularz kontaktowy